Instagram

wtorek, 19 sierpnia 2014

A week away from world- WOODSTOCK 2014

Nareszcie ochłonęłam po tegorocznym Woodstocku i już czekam na następny :D

Dzisiaj  trochę o  festiwalu :)



Przystanek  Woodstock to festiwal muzyczny organizowany przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z pieniędzy uzyskanych od sponsorów.

Nazwa „Przystanek Woodstock”, jak o niej mówi Jurek Owsiak (organizator), wyrosła z legendy festiwalu w Woodstock i atmosfery epoki dzieci kwiatów.

W tym roku głównymi sponsorami był: 




Obecnie festiwal odbywa się w Kostrzynie Nad Odrą i trwa 3 dni :) W tym roku trwał od 31 lipca do 2 sierpnia (czwartek, piątek, sobota)
Większość Woodstockowiczów  (w tym też ja i moi znajomi) przyjeżdża kilka dni przed rozpoczęciem, co uważam za świetnym pomysł ponieważ już wtedy jest dużo ludzi, ale nie ma takiego ścisku jak w czasie trwania festiwalu. Wcześniejszy przyjazd polecam też ludziom którzy wybierają się pierwszy raz na Woodstock ponieważ można ,,etapowo''' poczuć niesamowitą atmosferę  tego miejsca :) Oczywiście to kwestia indywidualna, ale np mi potrzeba więcej czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu.

Razem z 3 znajomych wyjechaliśmy w poniedziałek rano i ok 17 byliśmy na miejscu ;)


Zdjęcie nie zachwyca jakością, ale ważne, że jest ;) a tak na marginesie, na Woodstock nie polecam brać komórki której będzie wam szkoda :P

Rozbiliśmy się w lasku, dzięki czemu nie groźne nam były upały :D
źródło:https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/photos

 Wieczorem wybrałam się na mały obchód. Wszyscy  ludzie jakich widziałam byli radośni i uśmiechnięci, niektórzy witali się ze mną czułymi uściskami, choć ani ja nie znałam ich ani oni mnie. Usiadłam na chwile koło jednego z zamkniętych jeszcze sklepu z pamiątkami i patrzyłam na bawiących się ludzi. Przysiadło się do mnie 2 chłopaków, zaczęliśmy rozmawiać i nagle jeden z nich wyjął harmonijkę i zaczął dżemować :D wzbudził zainteresowanie przechodzącej koło nas grupy ,,dzieci kwiatów'' która przysiadła się do nas i wspólnie śpiewaliśmy wymyśloną przez niego piosenkę. Oto jest magia Woodstocku , Owsiakowi niech będą dzięki :D

We wtorek uruchomiono krany i płatne prysznice więc każdy kto chciał mógł się umyć kiedy chciał bo i krany i prysznice były całodobowe:D

Specjalnie dla uczestników  na terenie festiwalu otwiera się Lidl , w którym można się zaopatrzyć w świeże bułeczki itp....

 źródło:https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?fref=ts

 Na dodatek jest gastronomia gdzie można się dość tanio najeść:D To tegoroczne menu :

źródło:
https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/photos/

Zajrzałam też do jednego z moich ulubionych Woodstockowych miejsc : Pokojowej Wioski Kryszny

źródło:https://www.facebook.com/PokojowaWioskaKryszny/photos/a.710373365696854.1073741845.385598641507663/710374865696704/?type=3&permPage=1

źródło:
https://www.facebook.com/PokojowaWioskaKryszny/photos4

W Wiosce można zakupić indyjskie ozdoby i ubrania, poćwiczyć jogę a także zjeść dość nietypowe jedzenie :


źródło: https://www.google.pl/search?q=hare+kryszna+jedzenie&newwindow=1&client=firefox-a&hs=5F2&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=pOPxU8POLpPn7AbR7IDwAQ&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1252&bih=559#facrc=_&imgdii=V6Fl-4nEDrW0KM%3A%3BkNqtVlZEFwR9zM%3BV6Fl-4nEDrW0KM%3A&imgrc=V6Fl-4nEDrW0KM%253A%3BCUCG1aUo3cT2eM%3Bhttp%253A%252F%252Fforum.okulta.pl%252Ffiles%252Fnormal_dsc_3406_927.jpg%3Bhttp%253A
%252F%252Fokulta.pl%252Fbuddyzm%252Fitem%252F258-hinduizm-wisznuizm-bengalski%3B557%3B369


Mieszkańcy Wioski Kryszny codziennie robią parady po głównej alejce:

źródło:
http://www.nama-hatta.pl/photogallery2.php?photo_id=22677

W środę w ruch poszedł Pokojowy Patrol , którego zadaniem było pilnowanie porządku, także na Woodstocku jest bardzo bezpiecznie :)

Otwarto też stragany, na których można było się zaopatrzyć w biżuterie, ubrania, buty, kapelusze itp....

Na Woodstocku są 3 sceny na których odbywają się koncerty, przyjeżdża wiele różnorodnych zespołów i każdy może znaleźć coś dla siebie :)

Duża scena:

 Mała scena:
źródło:https://www.google.pl/search?q=woodstock+2014+koncerty&newwindow=1&client=firefox-a&hs=dzB&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ynXyU43nF6yv7AbJ14DADg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1252&bih=559

I jedna w Pokojowej Wiosce Kryszny :)

 Nadszedł czwartek -Woodstock oficjalnie się rozpoczął ::D


https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/photos/

Rozpoczęły się koncerty;D
Nie było mnie na rozpoczęciu jak i na pierwszych koncertach ponieważ tego dnia wybrałam się razem z chłopakiem na wycieczkę krajoznawczą nad Odrę:)

Oprócz pięknego krajobrazu zobaczyliśmy  ruiny Twierdzy Kostrzyn wznoszonej w latach 1537-1568 ,powstałej na wzór fortec włoskich.





 Jako, że od Niemiec dzielił nas tylko most nie mogliśmy nie skorzystać  z okazji pójścia pieszo do Niemiec:D



Teraz trochę muzyki :D

VOLBEAT 

Przyznam, że nie znałam tego zespołu, trafiłam na jego koncert przypadkiem i od razu  się zakochałam:D

źródło:http://muzyka.interia.pl/galerie/najnowsze/przystanek-woodstock-2014-volbeat-kostrzyn-nad-odra-31/zdjecie/duze,1781912

A to fragment koncertu: 


KAMIL BEDNAREK 

Kilka dni przed Woodstockiem zainteresowałam się nim i byłam bardzo ciekawa jak śpiewa na żywo, nie zawiodłam się :)

źródło:https://www.google.pl/search?q=woodstock+2014+koncerty&newwindow=1&client=firefox-a&hs=dzB&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ynXyU43nF6yv7AbJ14DADg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1252&bih=559


znaleziony w necie cały koncert:D 



ACID DRINKERS 

Moi tegoroczni faworyci , ten zespół wymiata :D


źródło: https://www.google.pl/search?q=woodstock+2014+koncerty&newwindow=1&client=firefox-a&hs=dzB&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ynXyU43nF6yv7AbJ14DADg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1252&bih=559

i trochę z ich koncertu:D 




JELONEK 

....On zawsze daje czadu :D

źródło:https://www.google.pl/search?q=woodstock+2014+koncerty&newwindow=1&client=firefox-a&hs=dzB&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=ynXyU43nF6yv7AbJ14DADg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1252&bih=559


Dowód :


COMA 

tego zespołu słucham od niedawna , zachwyca mnie wokal Piotra Roguckiego

źródło:http://muzyka.onet.pl/koncerty/przystanek-woodstock-2014-sobota-coma-jelonek-piersi-marika-i-spokoarmia-zdjecia/wbp0y




W tym roku pobito nowy rekord Guinessa w liczbie pomalowanych ludzi w jednym miejscu -398 :D
źródło:
 https://www.google.pl/search?newwindow
 Rekordowa była też liczba uczestników:D Szacuje się, że w tym roku na Woodstocku bawiło się ok 750 000 ludzi!!!!!!!!
źródło: https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?fref=ts



O tak wspaniałym festiwalu jak ten można by pisać i pisać, ale moim zdaniem żeby naprawdę zrozumieć emocje z którymi dzisiaj pisze, trzeba po prostu odłożyć trochę kasy, spakować się i pojechać pod koniec lipca do Kostrzyna nad Odrą :D

Jeżeli ktoś po przeczytaniu tego postu zastanawia się nad wyjazdem to na koniec rzeczy za które można pokochać Woodstock :

1.Pozytywnie nastawieni ludzie gotowi pomóc w razie potrzeby. W żadnym innym miejscu niema takiej więzi między obcymi sobie ludźmi :)
źródło:https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?fref=ts

2.Pozytywnie zakręceni ludzie :D

źródło:
 https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?fref=ts

3.GRZYBEK!!:D


 źródło:https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock?fref=ts





wtorek, 5 sierpnia 2014

Restyle - T-shirts Review

Dzisiaj zrobię coś, co już dawno miałam zamiar wprowadzić do mojego bloga: zaczynam robić recenzje rzeczy zakupionych przez mnie w alternatywnych sklepach internetowych.
Wiele rzeczy alternatywnych można zakupić tylko przez internet, więc nie ma okazji zobaczenia ich na żywo, a nie raz zdarza się tak że to co jest na zdjęciu sklepowym, wygląda inaczej w rzeczywistości. Mi to się nigdy nie zdarzyło, ale często mam wiele wątpliwości robiąc zakupy przez internet, czy rzecz będzie zgodna z opisem itp....
Może moje opinie komuś pomogą :)

Dzisiaj zrobię recenzje 2 t-shirtów ze sklepu w którym zaopatruje się od ponad 2 lat- RESTYLE.



1. Czarny T-shirt z czarnym kotem NIGHT CAT
    Rozmiar: S
    Wymiary
 Długość: 64 cm
Biust:86 cm
Talia:72
Biodra:90
Długość rękawa:13/4

To wymiary sklepowe i w 100% zgodne z rzeczywistymi :)

                                                      

   Materiał: 


 Miły w dotyku i elastyczny. Nawet po ponad 6 miesiącach użytkowania czarny pozostaje czarnym:D


                                                                          Nadruk:

T-shirt można bez obaw prać w pralce, bo nadruk jest bardzo ,,odporny'' :) 



 Oczy kota wręcz hipnotyzują ^^


A tak T-shirt prezentuje się na mnie:D :


T-shirt dostałam w grudni od koleżanki na urodziny i do dzisiaj jest w stanie idealnym mimo tego, że jest często używany. 

 Ocena:
5/5

 :) 

2.Koszulka KOTEK MUMIA 
   Rozmiar: M


    Wymiary
 Długość: 66cm
Biust:92 cm
Talia:78
Biodra:96
Długość rękawa:13/4




Materiał:

Z moich obserwacji wynika, że sklep co jakiś czas zmienia materiały na t-shirty.
Ten T-shirt jest o wiele grubszy od poprzedniego, ale tak jak w przypadku poprzedniego mogę spokojnie powiedzieć : Czarny pozostaje czarnym.


Nadruk:


Nadur jest bardzo porządnie zrobiony,  przez 1 rok był w stanie idealnym, ale po roku niestety doszło do pęknięcia:( 


Jednak dzięki temu, że t-shirt jest ciut na mnie za duży, nie widać tego podczas noszenia :D 
dużym plusem też jest to, że nawet plamy po długopisie można dość szybko sprać z białego nadruku, bez żadnej szkody dla niego :) 


Z uwagi na to, że od prawie 2 lat T-shirt ożywia moje stylizacje, wybaczam tamto pęknięcie :D 

Ocena: 
5/5
 :) 


Na pewno możecie spodziewać się wielu recenzji rzeczy z tego sklepu:)
Każdy T-shirt w nim zakupiony zwraca na siebie uwagę ludzi i grzeszy  wysoką jakością :D

A to 30 minut relaksacyjnej muzyki, przy której pisałam ten post :) Coś dla fanów muzyki klasycznej: 




sobota, 26 lipca 2014

Sinister.....

Dzisiaj recenzja horroru, który wczoraj wbił mnie w fotel -,,SINISTER'' .Film jest z 2012 roku i przyznam, że dość łatwo jest domyślić się, iż jego twórcą jest producent serii ,,Paranormal Activity '' oraz scenarzysta i reżyser ,,Egzorcyzmów Emily Rose", dalsza ocena później.


Można powiedzieć, że fabuła dość klasyczna - nawiedzony dom. Niegdyś znany pisarz przeprowadza się wraz z rodziną do domu, w którym została zamordowana prawie cała rodzina, a jedno z 3 dzieci (Stephanie) zostaje uznane za zaginione. Ellison zataja przed swoją niczego nieświadomą rodziną straszną przeszłość domu i skupia się na pisaniu książki dotyczącej tej rodziny i tego co się z nią stało.

Niedługo po wprowadzeniu się do domu pisarz znajduje na strychu pudło z nietypową zawartością.



W pudełku znajdowały się taśmy z nagraniami zawierającymi sceny z życia 5 rodzin, każda z taśm zakończona nagraniem morderstwa na członkach tych rodzin. Jest na nich też sfilmowana rodzina w której domu mieszka pisarz . Ellison zaczyna badać losy tych rodzin i zaczyna zauważać podobieństwa - w każdej rodzinie jedno z dzieci zaginęło.
Na dodatek na każdym z filmów w tle jest tajemnicza postać.

W domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy....

Moim zdaniem film jest mało dynamiczny, ale za to nieprzerwanie trzyma w napięciu. Muzyka odpowiada za 90 % nastroju w filmie. Gra aktorska na bardzo dobrym poziomie, a fabuła jest bardzo spójna. Ciekawy jest wątek tajemniczej postaci,o której nie mogę więcej napisać żeby nie spoilerować :) 
Horror oceniam na 8/10 


Dodaje link do muzyki z filmu (warto posłuchać, daje niesamowity klimat) oraz link do zwiastunu :)


https://www.youtube.com/watch?v=-zf5eO3dLpA

czwartek, 3 lipca 2014

Frankenweenie

Ostatnio obejrzałam genialną bajkę Tima Burtona pt: ,,Frankenweenie''. Motyw prowadzący zaczerpnięty został z powieści Mary Shelley ,,Frankenstein'' (Młodzieniec-Viktor Frankenstein chce wygrać ze śmiercią i ożywia zbudowane przez siebie monstrum itp... to tak w skrócie, polecam obejrzeć film z 1994 lub przeczytać książkę :P ).

Akcja dzieje się w prowincjonalnym miasteczku.
Viktor jest młodym chłopcem: chodzi do szkoły, interesuje go nauka, lubi eksperymentować. Całe dnie spędza na strychu w towarzystwie swojego jedynego przyjaciela - psa Sparkiego.
Pewnego dnia koleżanka (wróżąca z odchodów swojego kota:P) przepowiedziała, że coś się wydarzy w jego życiu.

Niestety miała racje i w skutek nieszczęśliwego wypadku jego piesek umiera.Chłopiec nie może pogodzić się z jego odejściem.


W końcu postanawia wszelkimi sposobami przywrócić swojego psa do życia.


I udaje mu się to : )

Jednak musi zachować to w tajemnicy. Niestety sekret wychodzi na jaw i .... nie powiem co będzie dalej :)

Igor -chłopiec który dużo namiesza w tej historii.
 Nauczyciel, który zainspirował Viktora


Bajka jest czarno-biała, a animacja jest wykonana z niezwykłą dbałością o szczegóły, co daje naprawdę niesamowity efekt. Łatwo można poznać że reżyserem jest Burton. Przez postać Igora i Dziewczynki z kotem bajka możne przypominać czarną komedie, jednak główny wątek wywołuje u  widza nieustające uczucie wzruszenia. Sama na końcu płakałam. Mimo, ze motyw przywrócenia do życia jest dobrze znany, to momentami zwroty akcji mnie zaskakiwały .

Daje tej bajce ocenę 9,5/10. 0,5 odjęłam bo miałam wrażenie że bajka jest dosyć okrojona, ale to może tylko moje prywatne odczucie.

A oto efekty ostatniej sesji zainspirowanej tą bajką :)




 Zdjęcie zainspirowane sceną ożywienia Sparkiego :P


Na zakończenie dodaje zwiastun i piosenki których słuchałam pisząc tego posta :)

https://www.youtube.com/watch?v=G-afxWg0vQM
https://www.youtube.com/watch?v=b54K5riybAw
https://www.youtube.com/watch?v=o2luLW-9ySw

piątek, 20 czerwca 2014

Nevermore.....

Sesja zbliża się ku końcowi, więc wreszcie znalazłam czas na ucieczkę w poezję.
Dzisiaj  sięgnęłam po mój ulubiony poemat Edgara Allana Poego  - ,,Kruk''
Dało mi to inspiracje  do zrobienia czegoś ,,twórczego''.




 Raz w północnej, głuchej dobie, gdym znużony siedział sobie

Nad księgami dawnej wiedzy którą wieków pokrył kurz -

Gdym się drzemiąc chylił na nie, usłyszałem niespodzianie

Lekkie, ciche kołatanie, jakby u drzwi moich tuż.

"To gość jakiś - wyszeptałem. - Puka snadź przy drzwiach mych tuż;

Nic innego chyba już." 
 
 
Ach - pamiętam, jakby wczora - była przykra grudnia pora,

Głownie mrąc to cień rzucały, to blask jakichś krwawych zórz.

Tęsknom czekał, by świt biały błysł, bo księgi nie sprawiały

Ulgi mej boleści stałej, odkąd znikł mój anioł stróż,

Dziewczę słodkie, które dzisiaj zwie Lenorą anioł - stróż...

Tu bez nazwy ona już!
 
 
 
Strach zdejmował mnie nieznany, pełen grozy niezbadanej,

Kiedy u drzwi zaszeleścił purpurowy kotar plusz;

By ukoić serca trwogę, rzekłem sobie: "Pojąć mogę:

To podróżny - zgubił drogę - zbłąkał się śród śnieżnych wzgórz.

W drzwi me puka, zbłądziwszy pośród białych śnieżnych wzgórz."

Więc nabrawszy męstwa wstałem, z ugrzecznieniem mówiąc całem:

"Panie albo pani, błagam, nie obrażaj się ni chmurz,

bo zasnąłem ze zmęczenia, a twe lekkie uderzenia

w drzwi mojego tu schronienia nie zbudziły mnie. Więc cóż

w tym dziwnego, żem nie słyszał?" Tu otwarłem drzwi - i cóż?

Ciemność w krąg - nic więcej już.
 
Patrząc w mrok ten na wsze strony, stałem trwożny i zdumiony,

Rojąc mary, jakich dotąd głąb nie znała ludzkich dusz.

Lecz milczenie głuche trwało, ciszy nic nie przerywało,

Tylko lekki szept nieśmiało drgnął: "Lenora?" - gdzieś tuż ,tuż.

Tom ja szepnął i - "Lenora!" - wyszemrało echo tuż.

Tylko to, nic więcej już.



Powróciwszy do pokoju, w niesłychanym już rozstroju,

Posłyszałem znów stukanie, jakby gdzieś przy ścianie wzdłuż.

"Pewnie - rzekłem - coś kołacze w okno; wiatry snadź tułacze?

Zaraz, co jest, zobaczę, nie bij, serce, ni się trwóż.

Tak to wiatr - nic więcej już!"
Otworzyłem okno zatem... Szumiąc skrzydły, z majestatem,

Wleciał ciężko kruk wspaniały, jakby czarny piekieł stróż.

Nie pozdrowił mnie ukłonem, okiem powiódł w krąg zamglonem

I siadł z pańskim jakimś tonem pośród dwóch kamiennych kruż.

Na pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych kruż.

Usiadł tam - nic więcej już.
Ptak ten sprawił, że przy całem rozsmętnieniu mem musiałem

Rozśmiać się z poważnej nader jego miny: "Tyś nie tchórz,

Widzę, stary, chmurny ptaku, co - choć piór już ani znaku

Na twym czubie - szukasz szlaku śród posępnych nocy mórz?

Mów, jak zwą cię na plutońskim brzegu czarnych nocy mórz?"

Kruk rzekł na to: "Nigdy już"
Zadziwiłem się nielada, że ptak tak wyraźnie gada,

Chociem jego odpowiedzi nie mógł pojąć ani rusz,

Boć to przyzna nawet dziecię, że nikt z ludzi dotąd w świecie

Nie oglądał chyba przecie ptaka przy drzwiach izby tuż.

Ptaka, co by przed nim usiadł na popiersiu przy drzwiach tuż,

Z takim mianem: "Nigdy już."



Ale Kruk ten z łysą głową wyrzekł tylko jedno słowo,

Jak ci, którzy w jeden wyraz całą głąb wlewają dusz.

Potem milczał znów nieśmiele, pióro mu nie drgnęło w ciele,

Aż gdym szepnął: "Przyjaciele opuścili mię śród burz.

I on też ze dniem mię rzuci, jak Nadzieję pośród burz."

Ptak mi odrzekł: "Nigdy już!"
Zadziwiony niewymownie odpowiedzią tak stosownie

Wyrzeczoną: "Widać - rzekłem - umie tylko to. A nuż

Dar to pana, co w niewoli poznał tylko to, co boli,

I w swe pieśni jął powoli echa kłaść przeżytych burz,

Aż pieśń każda w smętnej zwrotce brzmiała niby echo burz:

"Nigdy, nigdy, nigdy już!"



Lecz, że w rozsmętnieniu całem wciąż się z Kruka śmiać musiałem,

Przysunąłem miękki fotel na wprost ptaka, do drzwi tuż,

I usiadłszy nań co żywo, jąłem myśli snuć przędziwo,

Co to stare, chmurne dziwo, czarne jakby piekieł stróż -

Co ten ptak złowróżbny, groźny, czarny jakby piekieł stróż -

Mniemał kracząc: "Nigdy już!"

Myśląc, czego to oznaka, nie mówiłem nic do ptaka,

Który swe płonące oczy w serce wbijał mi jak nóż.

Tak siedziałem, wsparłszy głowę o poduszki fioletowe,

A blask lampy światło płowe lał na ich matowy plusz.

Ach, niestety, O n a  o ten fioletowy, miekki plusz

Skroni swej nie oprze już!



Wtem powietrze się zamgliło, jakby wkoło się dymiło

Sto anielskich trybularzy, tchnących słodką wonią róż.

"Bóg na bóle, co trapiły serce, lek ci zsyła miły -

zawołałem - zbierz swe siły i wspomnienia cięzkie zgłusz,

wdychaj lek ten i wspomnienia o Lenory stracie zgłusz!"
 
Kruk zakrakał: "Nigdy już!"
 
 
"Zły wróżbiarzu - rzekłem - ptaku czy czarciego sługo znaku!

Czy cię szatan przysłał tutaj, czy pęd wściekły zagnał burz

Na brzeg smutku i boleści, gdzie żal tylko pustka mieści,

Gdzie noc każda zgrozę wieści - powiedz, błagam, wzrusz się wzrusz!

Jestże, j e s t  ż e  balsam w Gilead? - powiedz, powiedz, wzrusz się,

wzrusz!"

Rzekł Kruk na to: "Nigdy już!"



"Zły wróżbiarzu - rzekłem - ptaku czy czarciego sługo znaku!

Na to niebo, co nad nami, i na Pana ziemi, mórz,

Powiedz duszy mej zbolałej, czy w Edenie szczęścia, chwały

Znajdzie dziewczę, które biały zwie Lenorą anioł - stróż,

Dziewczę święte, słodkie, które zwie Lenorą anioł - stróż?"

Kruk mi odrzekł: "Nigdy już!"
 

"Niech to będzie pożegnanie - krzyknę - ptaku czy szatanie!

Precz na burzę, na plutońskie brzegi czarnych nocy mórz!

Niech mi żadne czarne pióro nie przypomni, jak ponuro

Mroczysz wszystko kłamstwa chmurą! Ruszże się

Wyjmij dziób z mojego serca - i rusz się z nade drzwi, rusz!

Kruk mi odrzekł: "Nigdy już!"



I kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata

Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych kruż,

Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury

Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,

A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,

Nie powstanie - NIGDY JUŻ!
 


poniedziałek, 2 czerwca 2014

To wash away the feeling of pain

Od paru dni nie widzę słońca i sądzę ,że po części to może być przyczyną mojej parodniowej depresji. Chodzę smutna kieleckimi ulicami, mijam smutnych ludzi, gdzie znaleźć odrobinę dobrej energii ?

Nie ma czasu by uciec w poezje i książki, sesja się zbliża i trzeba pracować....

W chwili czasu wolnego przeglądałam swoje zdjęcia z sesji z przed roku. Wtedy byłam w podobnym nastroju, ale wtedy mieszkałam w domu rodzinnym i miałam przyjaciół pod ręką. Teraz jestem daleko od domu i moją pociechę stanowi stojące w pokoju pianino....

No ale co może dać narzekanie? Nic, sprawia jedynie to, że człowiek myśli o tym co jest nie tak.

Jeżeli się myśli o smutku to warto pomyśleć o tym, że po nim zawsze następuje radość. Chociaż moim zdaniem uczucie smutku dobrze jest leczyć smutnymi molowymi piosenkami- Smutek leczyć czymś smutnym -Smutek leczyć smutkiem.....

Hmmmmm

Ta myśli filozoficzna zapewne mnie dokądś zaprowadzi, ale dokąd? Tego jeszcze nie wiem dlatego wrócę do zdjęć :)

Temperatura w czasie której robiłam te zdjęcia : 0^C, byłam potem chora 2 tygodnie, ale liczę że efekt był tego wart :) Do zdjęć dołączam fragmenty piosenki Within Temptation  :)


Lost in the darkness, hoping for a sign


 Living in agony cause I just do not know
Where you are.


 I'll find you somewhere.
I'll keep on trying until my dying day.


Wherever you are, I won't stop searching.



https://www.youtube.com/watch?v=d6QE4EJrIFc&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=IR_mBh5mqok
https://www.youtube.com/watch?v=Y05upFxrws4